Powered by Smartsupp
Przejdź do treści
AKTUALNE OFERTY -20-30% | ZOBACZ

Mój rok biegowy 2018 do tej pory: 8 tygodni, 580 km, 30 biegów, 60 godzin, 3410 m przewyższenia

2018-as futóévem eddig: 8 hét, 580 km, 30 futás, 60 óra, 3410 méter szint - Hammer Nutrition CEE

W styczniu
zapadła decyzja: w tym roku stawiam sobie za cel coś większego. Mam rozpisaną drogę do tego celu i na szczęście jak dotąd udaje mi się dokładnie jej trzymać. Formuła jest bardzo prosta: 70/7… czyli co tydzień minimum 70 km, które muszę wybiegać. Zwykle oznacza to trzy biegi po ok. 17 km w tygodniu i jedno długie wybieganie w weekend, 20+ albo 30+ km. Przy moim czysto amatorskim bieganiu i marzeniach o dystansach dłuższych niż maraton to mniej więcej tyle kilometrów tygodniowo, ile da się zmieścić obok innych obowiązków i przebiec bez kontuzji. Oczywiście są osoby o wiele bardziej zaawansowane (także wśród amatorów), które wytrzymują znacznie więcej i biegają dużo szybciej, ale ja biegam przede wszystkim dla przyjemności i chcę coś udowodnić wyłącznie sobie. Dlatego ogromnym wyróżnieniem było dla mnie, kiedy okazało się, że dołączam do grona ambasadorów Hammer.


Ponieważ naprawdę nie lubię zimy, zwykle staram się ją po prostu przetrwać i często bardzo trudno jest mi zmusić się do wyjścia na mróz. Wtedy zawsze szukam w bieganiu czegoś motywującego, na przykład słońca, krajobrazu, padającego śniegu albo psów za płotami, które mijam po drodze (niektóre z nich służą mi nawet za „punkt odżywczy”). Taką samą motywacją są dla mnie napój Hammer Perpetuem oraz żele Hammer. Perpetuem zabieram na każdy trening – poza tym, że jest bardzo smaczny (to moje poranne kakao), często pomaga przetrwać ewentualne kryzysy (a tych zimą, w samotności i na mrozie, nie brakuje). Wcześniej niejednokrotnie zdarzało się, że nawet na krótszych dystansach (powyżej 15 km) z minuty na minutę dopadał mnie głód, ale Perpetuem pomaga i z tym sobie poradzić, nie powodując problemów żołądkowych, jak wcześniej tyle napojów izotonicznych. Kiedy wybieram się na dłuższe (powyżej 20 km) albo górskie biegi, niezbędny jest też Hammer Gel, który dzięki swojemu smakowi również mocno motywuje. Czekolada to moja słabość, dlatego moimi ulubionymi smakami są Nocciola (smakuje jak Nutella) i czekolada z masłem orzechowym – ale oprócz smaku świetne jest też działanie. W przeciwieństwie do innych żeli nie męczy żołądka, a do tego bardzo dobrze i szybko uzupełnia zapasy energii, pomagając przetrwać „męczarnie” na trasie. Często zdarza się, że trening idzie ciężej, bo zmęczyła mnie praca albo zabrakło czasu na sen – wtedy na próżno czeka się na to uczucie „ale fajnie się biegnie”; trzeba wywalczyć każdy metr, ale właśnie na takich treningach najbardziej czuję, że produkty Hammer, które mam przy sobie, naprawdę działają. Po bardziej męczących, cięższych biegach świetnie wspomaga regenerację Recoverite; dzięki niemu zmęczenie mięśni mija dużo szybciej, co szczególnie się przydaje, kiedy trzeba wyjść na trening dwa dni z rzędu.

Poprzedni wpis
Następny wpis

Dziękujemy za zapisanie się!

Ten adres e-mail jest już zarejestrowany!

Kup ten zestaw

Wybierz opcje

Edytuj opcję
Back In Stock Notification
został dodany do koszyka.
Regulamin
this is just a warning
Zaloguj się