Od dzieciństwa ruch w niemal każdej formie był częścią mojego życia, ale potem, gdy wszedłem w dorosłe życie i wpadłem w kołowrót rodzina–praca–rodzina, jakoś zszedł na dalszy plan.
Wiosną 2018 roku wróciłem do biegania, hobbystycznie, wszystkiego ucząc się sam – z książek i z internetu, czy chodziło o plany treningowe, czy o sprzęt.
Od 2019 roku startuję w zawodach – zacząłem po to, żeby trochę wyrwać się z „samotnego trenowania”. Tylko z celem ukończenia, pokonując samego siebie. Jesienią tego samego roku wziąłem też udział w swoim pierwszym Spartan Sprincie, gdzie (z dzisiejszej perspektywy z fatalnym wynikiem, a jednak) dotarłem do mety ze świadomością, że obok biegania to właśnie na tym będą się opierać moje przyszłe przygotowania.
Od tamtej pory nieustannie przesuwam swoje granice – moje biegi układa trener, a treningi uzupełniające pisze samo życie.
Ten rok należy do ultradystansów. W moim kalendarzu startów są Backyard, UTT i Spartan Ultra 💪
Dziękuję, że także ten rok mogłem rozpocząć jako zawodnik wspierany przez Hammer Nutrition.