Badanie cholesterolu
Autor: Dr. Bayne French, MD DC
Przesiedziałem tyle wykładów, że to cud, iż nie mam hemoroidów. Przez lata wiele się nauczyłem albo przynajmniej usłyszałem.
Wcześniej nie byłem gotów chłonąć wszystkich drobnych ziaren mądrości. Może zasypiałem, prelegent był nudny albo coś innego odwracało moją uwagę.
Wielokrotnie natrafiałem na pewną koncepcję. Za każdym razem ujętą nieco inaczej, wypowiedzianą lub zapisaną w innym stylu. W końcu utkwiła mi w pamięci i skłoniła mnie do dalszych poszukiwań, a potem do sprawdzenia jej w praktyce klinicznej. Wypróbowałem ją i obserwowałem wyniki. To się nazywa praktyka lekarska.
Chodzi o lipidy – artykuł „Lipidy. Inna perspektywa” (EN #132). Swoje przemyślenia na temat lipidów wplotłem w nim w filozofię dr. Bernarda Rotha, PhD, inżyniera mechanika.
W moim nieredagowanym rękopisie cytaty z tej inżynierskiej pracy opublikowane w książce The Achievement Habit były zapisane kursywą. Przy publikacji kursywę usunięto – mój doradca mówi, żebym się tym nie przejmował. Ten materiał to dobre miejsce, by na nowo przypomnieć sobie, czym są lipidy i tłuszcze oraz jak i dlaczego się je mierzy.
Co możemy zrobić?
Większość osób zadaje sobie to pytanie, gdy czyta moje artykuły. Albo gdy mnie spotyka.
Przecież wszyscy chcemy umrzeć dopiero w późnej starości i do końca zachować sprawność, a w opiece zdrowotnej czas jest ograniczony.
Oprócz niepalenia najskuteczniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, by uniknąć chorób, jest dbanie o sprawność metaboliczną. Przypomnijmy, że metabolizm to etapy przetwarzania składników odżywczych po strawieniu pożywienia. Jest niezwykle złożony i podlega zdumiewającej zmienności między poszczególnymi osobami. W dużej mierze decydują o tym karty genetyczne, które dostaliśmy, a to daje środowisku (stres, sen, odżywianie, aktywność fizyczna, suplementy itd.) ogromne możliwości oddziaływania na nasz genom. (Genom: całość informacji dziedzicznej organizmu, zakodowana w DNA (w niektórych wirusach w RNA), obejmująca geny i sekwencje niekodujące, kolejność łączenia aminokwasów oraz pierwszorzędową strukturę białek.)
Wzajemne oddziaływanie środowiska i genomu nazywa się epigenetyką.
Poniżej przedstawiam kilka szlaków naszego metabolizmu, które zanotowałem dziś rano przy kawie:
Większość chorób jest skutkiem zaburzeń metabolizmu narastających z upływem czasu. Zwykle proces ten trwa wiele lat. Według nowej koncepcji pozornie niezwiązane ze sobą choroby, takie jak choroba Alzheimera, choroby serca, udar, cukrzyca i nowotwory, są różnymi następstwami chorób metabolicznych i predyspozycji genetycznych.
Weźmy pod uwagę także to:
Indywidualna optymalizacja zdrowia nie polega na dopasowaniu się do zbioru danych opartego na populacyjnych zakresach referencyjnych. Nie twierdzę, że te ogólne, „książkowe” wytyczne są bezwartościowe. Traktuję je jednak jako punkt wyjścia.
Globalny dobrostan ludzkości zależy od dobrostanu jednostek. A do dobrostanu jednostki należy sprawność metaboliczna.
Napisałem artykuł zatytułowany „Wszyscy jesteście zebrami” (EN #135, You’re All Zebras).
Artykuł o zebrach to rozmowa o złotym cielcu, cholesterolu i jego standardowym leczeniu, czyli stosowaniu statyn. Zirytował on kilku bezkrytycznie myślących osób, które trzymają się jednolitego przekazu i lubują się w dogmatach. Jeden z czytelników nazwał go nawet „fake newsem”.
Przekonywanie nie ma nic wspólnego z dawaniem ludziom wiedzy i sprawczości. Artykuł powstał po to, by pomóc Ci poznać i przeanalizować kolejne sposoby poprawy sprawności metabolicznej – i warto się do niego odwoływać. Zaproponowano w nim szereg konkretnych działań, w tym sprawdzenie stosunku triglicerydów do HDL (tg/HDL).
Duża część ludzi spożywa zbyt dużo węglowodanów. Ale który pracownik ochrony zdrowia ma czas na analizę obserwacji empirycznych i szczegółowy wywiad żywieniowy? Dopasowywanie każdego pacjenta do populacyjnych zakresów referencyjnych jest zbyt wyczerpujące.
Podsumowanie:
Dąż do tego, by stosunek tg/HDL wynosił poniżej 3. Najsilniejszym narzędziem są tu nawyki. Niech stanie się Twoim nawykiem traktowanie węglowodanów jako dodatku, a nie podstawy posiłku; dbanie o odpowiednią sprawność fizyczną; suplementacja np. olejem rybim; a cukier zostaw na rzadkie, wyjątkowe okazje.
Oto fragment artykułu „Lipidy. Inna perspektywa”:
Przyjrzyjmy się wieloletniemu badaniu przeprowadzonemu na niemal 40 000 mężczyzn. Oni już nie żyją, ale wynik jest istotny. Dr Vega i współpracownicy (BMJ Journals 2013) przeanalizowali dane z National Death Index z lat 1970–2008. W analizie wykorzystali stosunek tg/HDL, aby powiązać go z umieralnością z powodu chorób sercowo-naczyniowych. U mężczyzn ze stosunkiem powyżej 3,5 śmiertelność z powodu chorób sercowo-naczyniowych była znacznie wyższa, a zachorowalność na cukrzycę typu 2 wzrosła o 200%. Ten punkt jest kluczowy, musisz to zrozumieć… wysoki stosunek tg/HDL oznacza chory metabolizm. Chory metabolizm prowadzi do wysokiego poziomu insuliny, insulinooporności, przyrostu masy ciała, cukrzycy, chorób serca i przedwczesnej śmierci.
Standardowy lipidogram jest tani i powszechnie dostępny. Poproś o kopię wyników, a następnie wykonaj własne obliczenia. Stosunek tg/HDL nie jest wyliczany automatycznie, a jeśli zapytasz o niego specjalistów, mogą być zdezorientowani albo zirytowani. Ten wskaźnik może dostarczyć Ci informacji, dzięki którym krytycznie przyjrzysz się swojemu stylowi życia, wyborom i dogmatom. I tu zaczyna się naprawdę sensowna praca.




